*Oczami Zayna*
Zapaliłem świeczki na grobie rodziców. Niech ja tylko znajdę tego frajera, który spowodował ten wypadek. To go zajebie. Miałem już iść gdy usłyszałem płacz. Poszedłem w tym kierunku i zobaczyłem...
-Lucy
-Zayn-otarła szybko łzy, żeby nie widział, że płakała
-Co Ty tu robisz o tak później porze??
-A Ty??
-Pierwszy zadałem Ci pytanie.
-Przyszłam na grób mamy, bo nie mogła patrzeć jak mój ojciec obściskuję się z tą kurwą.
-Chodzi Ci o Jessicę
-Skąd wiesz??
-Tommo do mnie dzwonił powiedzieć mi że nasz nauczyciel matmy jest zaręczony z Jessicą. A jak tylko zobaczyłem naszego nauczyciela od razu kapnąłem się, że to twój ojciec.
-Proszę tylko nie mów nikomu.
-Spoko. Mogę??
-Jasne siadaj.
-Pomyśleć, że dwa lata temu nawet się do mnie nie odzywałaś a teraz siedzimy razem w ławce i normalnie gadamy.
-Z tego, że siedzimy razem w ławce nie jestem szczęśliwa
-Wiesz, że to ja poprosiłem twojego tatę, żeby posadził mnie obok Ciebie.
-A no się musiał kurwa zgodzić. Nie wystarczyło Ci, że zawszę obok Ciebie siedziałam.
-Nie. Wiesz, że moi rodzice zginęli w tym samym wypadku co twoja mama.
-Serio??
-Tak.
-To przepraszam
-Przecież to nie twoja wina.
-Zayn mogę zadać Ci pytanie
-Jasne
-Czemu wyprowadziłeś się z Bradford?? Miałeś tam wszystko
-Są dwa powody. Pierwszy przyjechałem pomścić rodziców, a drugi to stęskniłem się za Tobą
-Daruj sobie. Jak chcesz pomścić rodziców??
-Liam i Louis pomogą znaleźć mi tego frajera co spowodował wypadek a później go zabiję.
-Jak go znajdziesz to daj mi znać, bo z chęcią pomszczę mamę
-Masz to jak w banku.
*Oczami Lucy*
Całkiem dobrze rozmawiało mi się z Malikiem. Nagle zadzwonił mój telefon. Wyjęłam go z torebki i spojrzałam na wyświetlacz. Nieznany numer. Chuj odbieram.
-Halo??
-Hej Lucy Louis z tej strony
-Tomlinson?? Skąd ty masz mój numer??
-Mam swoje sposoby skarbie
-Czego chcesz??
-Mam Ci przekazać od twoich znajomych, że Styles poszedł z jakąś laską do domu, a Horan z Williams
-Aha. To dziękuję.
-Nie ma sprawy zawsze do usług.
-Pierdol się
-Oddam Cię Zaynowi
-Chuj Ci w dupę
-Papa skarbie
-Cześć
-Co jest??
-Wychodzi na to, że noc spędzę na cmentarzu.
-Jak to??
-Bo Harry pojechał z jakąś laską do domu, A Niall z Soph do jego domu
-To nie możesz jechać z do Nialla i Soph
-Nie, bo oni coś ze sobą kręcą ostatnio i nie chcę im przeszkadzać.
-Aha. To pojedź do mnie
-Chyba sobie żartujesz??
-Nie. Spokojnie ręce będę trzymał przy sobie. Przecież nie zostawię Cię tu samej. Twoja mama
-Nie kończ
-Sorry. To co jedziesz??
-Jadę-szczęka mi latała w sumie co się dziwić jak miałam tylko sukienkę na sobie a była północ.
-Masz-Zayn przykrył mnie swoją marynarką
-Dziękuję-ruszyliśmy w stronę samochodu.-Ile się jedzie do Ciebie do domu??
-Z jakieś pół godziny.
-Spoko.-doszliśmy do jego samochodu. Zayn otworzył mi drzwi od strony pasażera. Wsiadła a po chwili on wsiadł do samochodu i ruszył.
-Lucy teraz ja mogę zadać Ci pytanie
-Tak
-Za co nienawidzisz swojego ojca??
-Za to, że odkąd spotyka się z tą dziwką czyli od jakiś dwóch lat to nie przychodzi na grób mamy.
-Aha. A dlaczego nienawidzisz Jamesa??
-Miało być jedno pytanie.
-To później Ty mi zadasz kolejne
-No dobra. Dlaczego go nienawidzę?? Może dlatego, że zawsze trzymał stronę ojca
-Teraz twoja kolej??
-Co z twoimi siostrami??
-Mówisz o Wali i Saff
-Z tego co pamiętam miałeś trzy siostry
-Tak, ale po śmierci rodziców Dani popełniła samobójstwo
-Dlaczego??
-Myślała, że to przez nią rodzice zginęli. Tuż przed
wypadkiem pokłóciła się z rodzicami
-Przykro mi
-A Wali i Saff mieszkają z ciocią
-Tą której nienawidzisz??
-Tak, ale stwierdziłem, że tak będzie lepiej.-nic mu nie
odpowiedziała. Oparłam głowę o szybę i wpatrywałam się w szybę i to co
widziałam za oknem. Resztę drogi przejechaliśmy w ciszy. Po jakiś dziesięciu
minutach znaleźliśmy się pod ogromnym domem. Zayn wysiadł, żeby mi otworzyć
drzwi ale ja go wyprzedziłam i sama sobie otworzyłam.
-Jesteś uparta
-Wiem
Rozdział zajebisty!:) Historia fajnie się rozkręca. Czekam na nn.
OdpowiedzUsuńJoasia
Biedna Lucy, już teraz wiem skąd w niej tyle agresji. Dziewczyna została zostawiona sama sobie. Mam nadzieję, że nie wpakuje się z Zayn'em w jakieś tarapaty. Czekam na nn, żeby dowiedzieć się jak rozkręci się dalej historia,
OdpowiedzUsuńCałuję Lilka;***************