niedziela, 1 czerwca 2014

Rozdział 5

Serce zaczęło bić mi mocniej. Spojrzałam na Zayna a on na mnie
-No to gadaj. Czekasz na oklaski czy co??-spytałam zdenerwowana
-A Ciebie to nie powinno interesować-odpowiedział mi Payne. Nie no kurwa trzymajcie mnie, bo zaraz mu przyłożę
-Radzę Ci się zamknąć, bo..-nie dokończyłam, bo mi przerwał
-Bo co pobijesz mnie??
-No ja przynajmniej lepiej się biję od Ciebie
-No ciekawe z której strony
-Z burej kurwa jak nie wiesz z której
-Dobra skończcie już. Chodzicie do gabinetu tam mi wszystko powiedziecie-Zayn zaczął iść z Tommo i Paynem na górę
-A ja to niewidzialna??-spytałam
-Ty zostaniesz t i porozmawiasz z Eleanor
-Ale powiedziałeś, że jak go znajdziesz to mi powiesz
-No jak go znajdę to Ci powiem, ale jeszcze go nie znalazłem więc nie muszę Ci mówić co wiem
-Ale obiecałeś
-I dotrzymam słowa. Siedź tu i porozmawiaj z Ellie
-Możesz się jej spytać jak ze mną wytrzymuję-powiedział Tommo
-Zabawne-odpowiedziałam mu
*Oczami Zayna*
Poszedłem z Liamem i Louisem do gabinetu.
-Ej Zayn czemu masz jej powiedzieć jak znajdziesz tego frajera??-spytał Liam
-W wypadku, w którym zginęli moi rodzice zginęła mama Lucy. Jak jej o tym powiedziałem to ona też chce pomścić mamę. I nie mówcie do niej po nazwisku
-Czemu-spytał mnie Louis
-Ona dużo w życiu przeszła. I nie było jej łatwo. A po za tym bardzo przeżyła śmierć mamy
-Tylko mi nie mów, że przeszła w życiu więcej od Ciebie
-Oj wiele, wiele więcej
-Serio??
-Tak
-A dlaczego jest u Ciebie??
-Bo nie miała gdzie spać. Przecież nie zostawiłbym jej na cmentarzu
-Przecież ona przyjaźni się ze Stylesem i Horanem. Nie mogła iść do nich
-Styles zabrał jakąś laskę do domu a Horan jest z Williams
-Horan kręci z Williams??
-Nie wiem. Lucy tak podejrzewa
-Czyli co mały numerek będzie-powiedział Lou
-Skąd wiesz, że taki mały-odpowiedział mu Liam
-Przestańcie. Nie chcę jej przelecieć
-Jak to??-spytali razem
-Znaczy chciałbym, ale zależy mi na niej i nie chcę jej do siebie zrazić
-Zayn ja Cię nie poznaję
-Ludzie się zmieniają
-Taa...szczególnie Ty
-Zawsze musi być ten pierwszy raz. Dobra powiedźcie mi co wiecie
-No to z tego drugiego samochodu wysiadł jakiś facet i przesunął tą kobietę czyli matkę Smith i sam ciekł
-Mówiłem, żebyście nie mówili do niej po nazwisku
-Sorry
-Czyli teraz trzeba się spytać Lucy z kim jechała jej mama podczas wypadku-zaproponował Louis
-Ja już się tym zajmę. Dzięki chłopaki
-Jesteśmy twoimi kumplami i na nas zawsze możesz liczyć-zeszliśmy na dół. Lucy siedziała tam gdzie wcześniej a Eleanor przy stole
-To o czym tak plotkowałyście-spytał Tommo
-O niczym. Przedstawiłyśmy się sobie. I tak była nasza rozmowa-powiedziała El
-Eleanor nie chodzi o to, że nie chciałam z tobą rozmawiać, ale byłam zła na Zayna
-Okey rozumiem
-To zanim wyjdziesz mam jedno pytanie
-Jakie?
-W sumie to dwa. Ile jesteście razem
-Prawie dwa lata.
-To jak Ty z nim wytrzymujesz
-Czasami ciężko bywa
-No dzięki
-Nie ma sprawy-El pocałowała Louisa w policzek
-Dobra my idziemy-powiedział Liam
-Okey. Dzięki
-Spoko-odprowadziłem chłopaków do drzwi i wróciłem do kuchni.
-Zayn proszę powiedz mi co wies
-Lucy jesteś zmęczona i na kacu. Więc porozmawiamy jutro. Okey??
-Nie jestem zmęczona tylko głodna. A na kacu może jestem, ale to nie zmienia faktu, że nie możesz mi powiedzieć
-Lucy
-Zayn
-Co zjesz??
-Nie zmieniaj tematu
-Dobra. Zanim Ci powiem odpowiedz na jedno pytanie z kim jechała twoja mama podczas wypadku??
-Z ojcem. A co??-jak ja mam jej powiedzieć, że jej ojciec zabił jej mamę-Zayn czy to mój ojciec spowodował ten wypadek
*Oczami Lucy*
-Lucy posłuchaj mnie
-I ja przez tyle lat żyłam z tym chujem pod jednym dachem
-Nie mamy pewności, że to on spowodował ten wypadek
-Mi wystarczy, że jest taka możliwość-zeskoczyłam ze stołu i wybiegłam z domu.Zayn pobiegł za mną
-Lucy co Ty chcesz zrobić
-Zapłaci za to co zrobił mamie-wybiegłam na ulicę. Zobaczyłam przed sobą światło samochodu i poczułam tylko ogromny bół. Usłyszałam jak Zayn krzyczy moje imię a później już tylko ciemność

4 komentarze:

  1. ŁOŁ!Nieźle się dzieję!
    Trochę można sie spodziewac co sie wydarzy ale i tak niecierpliwie czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  2. Next! Next! Next! Błagammmmmmmmmmmmmmmm! Rozdział zajebisty!:) Do tej pory według mnie najlepszy na tym ff.
    Joasia

    OdpowiedzUsuń
  3. WOW! WOW! WOW! Dziewczyno z każdym kolejnym rozdziałem jest coraz lepiej! Czekam na nn!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj dzieje się dzieje... nie mogę doczekać się nn. Mam nadzieje, że Lucy nic poważnego się nie stało i że szybko wróci do zdrowia. Zaza z pewnością się nią dobrze zaopiekuje. Ciekawe kiedy tych dwoje zrozumie, że czuje do siebie coś więcej.
    Całuję Lilka;*******

    OdpowiedzUsuń