środa, 18 czerwca 2014

Rozdział 7

*Oczami Zayna*
Moja biedna Lucy jest w śpiączce. Kurwa zajebie Liama jak jej coś się stanie.
-Malik powiesz mi co do kurwy nędzy Lucy robiła u Ciebie w domu i kto ją potrącił??-spytał Styles
-Potrącił ją Liam, jak wyjeżdżał z mojego podjazdu. A była u mnie, bo chyba nie zostawiłbym jej na cmentarzu.
-A co Ty robiłeś na cmentarzu?? Co Lucy tam robiła??
-Lucy była na grobie mamy a ja na grobie rodziców
-To twoi rodzice nie żyją??-spytała Williams
-Tak, zginęli w tym samy wypadku co mam Lucy
-Serio??
-Tak a do Londynu przyjechałem, żeby pomścić rodziców a jak Lucy się o tym dowiedziała to chciała,  żebym powiedział jej jak znajdę tego co spowodował wypadek,  bo ona z chęcią pomści mamę
-Okey. A po co do Ciebie przyjeżdżał Payne??
-Bo widział coś na temat wypadku
-Lucy coś wie??
-Wie i to za dużo
-Co jej powiedziałeś??-spytał Tommo
-Jak się jej spytałem z kim jechała jej mama w dniu wypadku to mi powiedziała, że z jej ojcem, to myślała, że to on i wybiegła z domu a resztę historii znacie
-Nie zdziwiłbym się gdyby to jej ojciec spowodował ten wypadek-powiedział Horan
-Ja też nie-powiedziałem razem ze Stylesem
-A tak w ogóle kim jest ta dziewczyna-spytał Horan wskazując ręką Eleanor
-To jest moja dziewczyna Eleanor-odpowiedział mu Tommo
-Cześć-wyszeptała  El
-Soph jedź do domu razem z Niallem ja tu zostanę
-Muszę??-spytała go Sophia
-Tak-w tym momencie Tommo dostał smsa
-Ej Styles to twoja siostra-Tommo podał mu telefon
-Tak. Skąd Ty kurwa masz zdjęcie mojej siostry
-Wy znacie Mike barmana z Monster
-No tak znamy a co??
-A on zna Gemme??
-No zna??
-Więc pewnie zamiast do Ciebie to wysłał do mnie. Jakiś koleś się do niej dobiera
-Że kurwa co?
-Ja Ci radzę tam jechać, bo rano to może być z nią ciężko
-Jedź ja przy niej zostanę
-Okey. Niall odwieź Soph i przyjedź do mnie
 -Okey-przytaknął mu Horan. Styles wybiegł ze szpitala, było tylko słychać pisk opon. Parę chwil po nim wyszedł Horan z Williams.
-Wy też jedźcie do domu
-Na pewno??
-Tak. To przeze mnie  jest tu więc ja przy niej zostanę

----------------------------------------------------------------------------------------------------
Boże jak mi jest głupio,że tak długo musieliście czekać na ten rozdział. Jest też mi cholernie głupio, że taki krótki, ale uwierzcie mi z usztywnioną lewą ręką nie jest łatwo pisać. Mam nadzieje, że mi wybaczycie. Zbliża się koniec roku więc na obydwu blogach będą częściej dodawane rozdziały.

2 komentarze:

  1. Mam nadzieję, że Lucy się w końcu wybudzi i trochę pohamuje swój charakterek i zanim coś zrobi to pomyśli... Chociaż chyba to w jej przypadku nie za bardzo realne. No i mam nadzieję, że Gemmie nic się nie stanie.
    Joasia

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz ogromy talent (wiem, że się powtarzam, ale taka prawda) trzymasz nas w napięciu. Mam nadzieję, że niedługo Lucy się obudzi i jej relacje z Zazą się nie pogorszą przez to, że to Li ją potrącił.
    Całuję Lilka ;*****************

    OdpowiedzUsuń