poniedziałek, 7 lipca 2014

Rozdział 10

Leżałam w tej pustej białej sali. Lekarze zrobili mi jakieś badania. A tak w ogóle to gdzie jest Zayn?? Miał tylko zadzwonić po tylko po Harrego a nie uciekać ze szpitala. Ja mu mówię, że go lubię a ten co. Zdecydowanie już go nie lubię. Do sali wchodzi Soph, Nialler, Hazza, Tommo a na samym końcu Zaza.
-Lucy, żyjesz-Soph uwiesiła mi się na szyi.
-Ale zaraz mogę przestać
-Dlaczego??-spytała
-Bo mnie udusisz
-Sorcia
-Lucy czy wiesz jakiego stracha nam napędziłaś-powiedział Nialler
-Jak zwykle moja wina
-Oj mała-uśmiechnął się Hazz
-Co??
-Nic
-Jak się czujesz??-spytał Tommo
-Już lepiej
-Eleanor martwiła się o Ciebie martwiła
-Kto??-spytałam, bo nie przypominałam sobie żadnej Eleanor
-Lucy nic nie pamięta Tommo
-Czy ktoś mi powie kim jest Eleanor??
-To dziewczyna Louis-odpowiedział mi Zayn
-Nie Ciebie się pytałam. Jestem na Ciebie zła
-Za co??
-Za to że sobie pojechałeś
-Pojechałem po Harrego i resztę tak jak prosiłaś
-Ale ja prosiłam żebyś do niech zadzwonił
-Ale telefon mi się rozładował więc po nich pojechałem i teraz z nimi przyjechałem
-No masz szczęście, bo już myślałam, że mnie zostawiłeś
-Ciebie nigdy


*Dwa tygodnie później*
Dzisiaj wychodzę ze szpitala. Hura. Już mam dosyć tych białych ścian. Nigdy więcej tam nie wrócę. Chyba. Pakowałam torbę ze swoimi rzeczami gdy do sali wchodzi Zayn.
-Hej-pocałował mnie w policzek. Przez te dwa tygodnie strasznie się do siebie zbliżyliśmy-Nareszcie do domu
-W końcu. Już mam dość siedzenia w tym głupim szpitalu. A gdzie jest Harry??
-Musiał coś załatwić i za to bardzo Cię  przeprasza. A ja mam Cię odwiedź do jego domu-w tym momencie do sali wchodzi Liam z różą
-Hej Lucy. Chciałbym Cię przeprosić za to, że Cię potrąciłem i za to co powiedziałem w domu Zayna do
Ciebie
-Okay. Przeprosiny przyjęte
-Proszę to dla Ciebie-Liam wręczył mi różę
-Dziękuję
-A jak się czujesz??
-Już lepiej
-Dobra już będę spadał. Jeszcze raz przepraszam-i Liam wyszedł
-Zayn co ja robiłam u Ciebie w domu??
-Przyszłaś do mnie-okłamał mnie
-Zayn masz w tej chwili powiedzieć całą prawdę i masz mi powiedzieć wszystko o czym rozmawialiśmy. Wszystko rozumiesz??
-Tak
-To słucham
-Spotkaliśmy się na cmentarzu  przy grobie twojej mamy.  Później Lou do Ciebie zadzwonił i powiedział, że Harry pojechał z jakąś laską a Niall z Soph. To ja zaproponowałem, żebyś przenocowała u mnie. Na początku nie chciałaś się zgodzić ale później się zgodziłaś. Pojechaliśmy do mnie. Po drodze rozmawialiśmy o tym dlaczego się wyprowadziłem z Bradford o moich rodzicach i siostrach i o twojej rodzinie. Jak dojechaliśmy chciałaś się napić czegoś mocniejszego. Potem powiedziałaś, że bolą Cie nogi to wziąłem Cię na ręce i zaniosłem Cię do kuchni. Zdjąłem Ci buty. Później chciałem Ci coś ugotować...-Zayn opowiedział mi całą historie
-Czyli mój ojciec zabił moją mamę??

2 komentarze:

  1. HURA Lusia wraca do domu!!!!!! Skacze ze szczęścia!!!!!! :) Czyżby w końcu Lucy i Zaza zrozumieli co do siebie czują????? Li bardzo fajnie się zachował przepraszając Lucy. A końcówka zarąbista! Czekam na nn!
    Joasia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uffffff. Jak dobrze, że z Lucy już wszystko w porządku. Coś czuję, że Lusia przypomniała sobie całą rozmowę z Zazą i będą z tego jakieś kłopoty... Tak mi podpowiada moja kobieca intuicja... A tak bardzo tego bym nie chciała... Ale cóż jak będzie wiesz tylko i wyłącznie Ty...:) Mam jedynie nadzieję, że kłopoty będą przejściowe... A Liam bardzo ładnie się zachował. Super, że w końcu zdobył się na odwagę i przeprosił Lucy.
    Czekam na nn! :D
    Całuję Lilka ;*******************

    OdpowiedzUsuń