Poszłam do jego sypialni. Wyjęłam z szafy jakąś koszulkę i ją założyłam. Chciałam już wychodzić, ale coś we mnie pękło. Zsunęłam się na ziemie. Plecami opierałam się o drzwi. Nie mogę przed nim ukrywać tego co się stało parę lat temu. On jest cudowny i chce się z nim kochać ale..
-Lucy proszę otwórz drzwi-z rozmyśleń wyrwał mnie jego głos. Podniosłam się z podłogi i otworzyłam drzwi
-Przepraszam-ominęłam go. Bravo Lucy najlepiej uciec przed rzeczywistością, bo co powiedzieć komuś kogo kochasz co się stało jak można uciec i męczyć się z tym do końca życia. Poszłam do łazienki i tam też się zamknęłam. Tak uciekaj przed nim w jego własnym domu. Nałożyłam na siebie dresy i włożyłam telefon do kieszeni, bo wypadł mi jak je ściągałam. W kieszeni miałam saszetkę z białym proszkiem w środku. Zastanawiałam się jakim cudem to znalazło się w mojej kieszeni. I przypomniałam sobie, że zabrałam z pokoju Harrego, żeby on już nie brał. Ale to chyba był zły pomyśl, żeby to schować do kieszeni, bo pokusa jest za wielka. Niby byłam na odwyku i już od pół roku nie brałam, ale nadal nie potrafię się z tym uporać.
-Lucy otwórz drzwi. Chce z Tobą porozmawiać. Proszę. Kwiatuszku-nic nie odpowiedziałam, bo byłam za bardzo zajęta patrzenie na to co miałam w ręku. Usłyszałam jak przekręca kluczy i otwiera drzwi. W sumie co ja się dziwie to jego domu
-Ja naprawdę nie chciałam. Przep..-Zayn spojrzał na moje ręce-Czy Ty?? Co to jest??-zaczął na mnie krzyczeć. Opuściłam głowę i dopiero teraz zobaczyłam, że jest w samym ręczniku. Skupiłam wzrok na jego tatuażach. Zayn przesunął się do mnie i złapał za moją rękę i zobaczył coś czego nie powinien czyli blizn co cięciach. Starych blizn. Już się nie tnę. Wstydziłam się spojrzeć mu w oczy-Spójrz na mnie-złapał mnie za brodę i podniósł moją głowę tak abym na niego spojrzała.-Czemu to robiłaś??-powiedział już trochę łagodniej.
-Pomóż mi-powiedziałam najciszej jak się tylko dało
-Ale w czym?? Jak nie chcesz mi nic powiedzieć. Lucy zawsze Ci pomogę tylko muszę znać prawdę.
-D..dobrze-Zaz złapał mnie za rękę i zaprowadził do salonu. Usiadłam na kanapie. A on poszedł do kuchni. Wrócił po chwili z kubkiem w ręku
-Gorąca czekolada z piankami-chciałam policzyć pianki-Wrzuciłem 6 pianek tak jak lubisz
-Dziękuję
-Zaczekaj tu chwilkę tylko pójdę się ubrać. Dobrze-pokiwałam głową i upiłam trochę czekolady. Zayn poszedł na górę. Teraz mam najlepszym moment, żeby uciec. NIE! Nie mogę ciągle uciekać, przed rzeczywistością. Nie teraz. Usłyszałam kroki. Kroki Zayna.Usiadł obok mnie. Zapanowała pomiędzy nami niezręczna cisza. Żadne z nas nie wiedziało jak zacząć
-Lucy przepraszam Cię za tamto w łazience na prawdę nie chciałem. Marzyłem żeby Cię pocałować a teraz jesteś moją dziewczyną a ja jak zwykle wszystko spieprzyłem
-Nic nie spieprzyłeś Zayn. Gdybyś spieprzył to czy bm tu była
-Nie, ale obiecałem, że Cię nie dotknę i nie dotrzymałem słowa
-Zayn. Kochasz mnie??
-Tak
-To przestać się zadręczać
-Nie Lucy. Co mogę zrobić żebyś mi wybaczyła
-Już Ci wybaczyłam
-Co??
-Pomóż mi. Pomóż mi odleźć Camille i pomóż mi uporać się z moim nałogiem
-Pomogę, bo wiem przez co przechodzisz
-Nie rozmumiem
-Sam kiedyś brałem
-I co Ci pomogło??
-Ty-uśmiechnęłam się słabo-Od kiedy bierzesz??
-Od śmierci mamy-znowu skłamałam. Pogrążam się w kłamstwie coraz bardziej i bardziej.
-To zrozumiałe. Nie radziłaś sobie ze śmiercią mamy. Przeprowadziłaś się. Nowa szkoła, nowe miejsce, nowi koledzy i koleżanki. Jessica, która chciała zastąpić Ci mamę. Ojciec Cię nie szanował.
-Zayn-przerwałam mu. Muszę mu powiedzieć prawdę.-Okłamałam Cię
-Jak to??
-Brałam jeszcze jak mama żyła. Moi rodzice rozwodzili się, bo "ojciec" zdradzał mamę z Jessicą. Razem z mamą przeprowadziłam się do babci. "Ojciec" zaprosił mnie na obiad, bo chciał mi przedstawić Jessice i jej brata. Nie chciałam tam iść, ale mama mi kazała. Poszłam. Obiad i jakaś gadka. Miałam wtedy nocować u niego. Wieczorem do pokoju przeszedł jej brat i mnie zgwałcił. Już w tedy brałam. Gdy skończył, był zadowolony a mnie bolał brzuch i cały czas płakałam, bo rżnął mnie jak dziwkę. Całą noc płakałam. Mama miała po mnie przyjechać. Gdy rano weszła do mojego pokoju. Zobaczyłam mnie całą w krwi. Bo najpierw wzięłam a później podcięłam sobie żyły. Nie chciało mi się żyć. Miałam dość siebie i wszystkiego. Zawieźli mnie do szpitala. Tam mnie uratowali. Mama zapisała mnie na odwyk. Po tygodni na odwyku odwiedził mnie Olivier brat narzeczonej mojego ojca. Znowu mnie zgwałcił i znowu rżnął jak dziwkę. Chciałam znowu się zabić. Ale postanowiłam iść i porozmawiać z kimś o tym. I to mi pomogło. Pewnego razu zemdlałam. Znowu wylądowałam w szpitalu. Wyszło, że jestem w ciąży. Nie chciałam tego dziecka ale też nie miałam serca żeby je usunąć, bo nie było niczemu winne. Dziewięć miesięcy później jak powiedzieli mi, że mama miała wypadek i nie przeżyła zaczęłam rodzić. Po porodzie lekarz spytała się czy chce mała na ręce nie chciałam ale pielęgniarka powiedziałam żeby pożegnała się z córką. Okay wzięłam ją na ręce i wtedy coś we mnie pękło. Mała była tak słodka i jak ją wzięłam na ręce to się do mnie uśmiechnęła i złapała mnie za palce. Pokochałam ją mimo, że miała 14 lat chciałam ją zatrzymać. Gdy miała rok Olivier zabrał mi ją. Ojciec mówił, że tak będzie lepiej. I znowu zaczęłam brać. Poznałam Harrego, Nialla i Soph. Oni mówili mi, że to mi szkodzi, ale nie chciałam tego słuchać. Zayn pomóż mi
-Pomogę. Pomogę Ci rzucić to świństwo. Pomogę odnaleźć Ci Camille i pomogę odzyskać córkę
-Naprawdę??
-Tak-pocałował mnie namiętnie
Ohhh jakie to soooo sweet!:D Lubię takie wydanie Zazy! :) Dobrze, że po tych wszystkich przejściach Lucy ma w kimś oparcie:) Dobrze, że powiedziała wszystko Zaynowi i dobrze, że Zaza jej wysłuchał i postanowił pomóc.
OdpowiedzUsuńCałuję Lilka ;***********************
Ten rozdział wydusił ze mnie chyba wszelkie możliwe łzy, które posiadałam. Jest po prostu prze-prze-przecudny! Dobrze, że Lucy i Zazu tak się rozumieją to dobrze rokuje ich związkowi.
OdpowiedzUsuńStandardowo czekam już na nn!
Joasia
Dobrze, że Lucy powiedziała o wszystkim Zaynowi. Zayn jest przesłodki. Chce pomóc swojej dziewczynie, i żałuje tego co zrobił. Chciałabym mieć takiego chłopaka. Czekam na następny rozdział
OdpowiedzUsuńJulka -_-