czwartek, 28 sierpnia 2014

Rozdział 20

*Oczami Zayna*
Moja biedna Lucy. Tyle w życiu przeszła a ja nic o tym nie wiedziałem. Pomogę jej we wszystkim. Może na mnie liczyć. Wtuliłam się we mnie i zaczęła płakać
-Kwiatuszku czemu płaczesz??
-Bo się cieszę, że mam Cię przy sobie. Kocham Cię-Lucy pocałowała mnie bardzo namiętnie. Usiadła na mnie i zaczęła ruszać się w przód i w tył. Bardzo tego chciałem ale nie zrobię tego. Starałem powstrzymać pożądanie, ale coś ciężko mi to wychodziło po zanim się obejrzałem ściągnąłem z niej koszulkę.
-Zayn wiem, że tego chcesz i ja tego chce
-Na pewno??
-Tak i już tyle nie gadaj.-znowu mnie pocałowała. Czemu musiała założyć biustonosz sportowy. Chyba się domyśliła o co chodzi, bo uśmiechnęła się mi w usta. Lu ściągnęła ze mnie koszulkę i zaczęła całować moją klatkę piersiową.
-Chyba nie w porę przyszliśmy-powiedziała Wali. Serio siostra teraz musiałyście przyjść
-Mówiłem, żeby im nie przeszkadzać, bo są zajęci-powiedział Tommo. Jeszcze ich tu brakowało
-Mam nadzieję, że macie ważny powód, żeby przerywać mi spędzanie czasu z Lucy
-Chciałyśmy Cię odwiedzić-powiedziała Soff.
-Tylko po to tu przyjechałyście
-Zayn bądź miły dla sióstr
-Dobrze Kwiatuszku-pocałowałem ją w policzek i założyłem koszulkę
-Jesteście razem??-spytała Soff
-Tak-odpowiedzieliśmy jej razem
-W końcu
-Co??-Lucy spytała trochę zdziwiona
-No, bo zawsze jak Zayn do nas przyjeżdżał to było "Jak ja bym chciał, żeby Lucy była ze mną" albo "Ona jest taka piękna chciałbym ją całować po całym ciele"
-Ciekawych rzeczy dowiaduję się od twoich sióstr
-Nie słuchaj ich. Gadają jakieś bzdury
-Aha czyli nie jestem ładna ani nie chciałeś ze mną być
-Nie to miałem na myśli. Jesteś przepiękna i bardzo chce z Tobą być, ale nigdy im tak nie mówiłem.
-A powiedziałeś jej, że podglądałeś ją jak tańczyła, bo  tańczyła w krótkich spodenkach albo w sukienka w których wszystko było widać. Albo, że nie raz widziałeś jak chodziła po domu w samym ręczniku-powiedziała Soff
-Albo, że widziałeś jak jej ten ręcznik spadł
*Oczami Lucy*
-Podglądałeś mnie??-spytała
-To nie tak
-Jasne, jasne-powiedział Liam
-Stary nie pomagasz. A was kiedyś uduszę-zaczęła się głośno śmiać
-A Ty z czego się tak śmiejesz??-spytał Hazza
-Zayn myślisz, że ten ręcznik to sam z siebie spadł. Albo jak tańczyłam to czemu nie zakładałam dresów
-Wiedziałaś o wszystkim
-Tak
-Skąd??
-Mam swoje sposoby
-Dlaczego to robiłaś
-Bo wiedziałam, że sprawia Ci to przyjemność a za razem doprowadza do szału
-Nabijałaś się ze mnie-spytał z lekkim oburzeniem
-Można powiedzieć, że tak, ale nie mów, że Ci się to nie podobało
-Bardzo mi się podobało-pocałował mnie w czoło-Dobra a teraz przyznać się po co tu przyjechałyście
-Bo Wali-zaczęła Soff, ale jej starsza siostra nie dała jej dokończyć
-Cicho bądź-widziałam po oczach Wali, że chodzi o chłopaka.
-Umówiła się z chłopakiem
-Skąd wiedziałaś??-spytała ze zdziwieniem
-Poznałam po oczach
-Jakim chłopakiem?? Jak się nazywa?? Ile ma lat??
-Nazywa się Luke Willimas i ma 17 lat-gdy  usłyszałam  nazwisko Willimas zaczęła się śmiać. Ja się próbowała powstrzymać śmiech
-Jest od Ciebie o dwa lata starszy więc nie możesz się z nim spotykać. A zresztą skąd wiesz, że nie chce Cię wykorzystać
-Ale on powiedział, że kocha mnie nad życie i nie zrobi mi krzywdy-dobra teraz nie wytrzymałam i wybuchłam głośnym śmiechem a Soph razem ze mną
-Czy Ty słyszałaś to co ja?? Luke ma dziewczynę-powiedziała Soph
-Słyszałam i kocha ja nad życie i jej nie skrzywdzi-dodałam. Zaczęłyśmy się turlać ze śmiechu po podłodze. Po jakiś 5 minutach uspokoiłyśmy się.
-Dobra. Musimy się pogodzić, że Luke ma dziewczynę-powiedziałam
-Już to widzę. Luke i jakaś dziewczyna. Jak on nie był z dziewczyną dłużej niż tydzień
-Ile jesteście już razem??-spytałam Wali
-Dwa miesiące
-Ty serio mówisz??
-No tak-znowu wybuchnęłyśmy niepohamowanym śmiechem
-Nie naśmiewajcie się z niego. Znalazł w końcu dziewczynę-powiedział Harry
-Harry czy Ty słyszysz to połączenie Luke i dziewczyna
-Dobra macie racje
-Wali nigdy się tak nie uśmiałam jak teraz. Zayn możesz spokojnie pozwolić Wali spotykać się z Lukiem.
-Ale on jest od niej o dwa lata starszy
-Ty ode mnie też
-Ale ja to ja
-Zayn nie masz się czym przejmować-powiedział Nialler
-A wy skąd jesteście tacy pewni
-Luke Williams to ten co mówi do mnie księżniczka
-Ten co był na torze
-Tak
-To tym bardziej nie będziesz się z nim spotykać
-Dlaczego??-spytała Wali
-Właśnie dlaczego??-stanęłam po jej stronie
-Ściga się
-Ja też
-Ale Ty to co  innego
-Może nawet jest w jakiś gangu-spojrzałam na Harrego i na Nialla
-A nawet jeśli jest to co z tego??-spytał Tommo
-Moja siostra nie będzie zadawałam się z kryminalistą-zabolało. Bardzo zabolało. Jeśli Zayn uważa Luke za kryminalistę to mnie też
-Czyli my też nie możemy być razem-powiedziałam czując łzy w oczach
-Dlaczego??
-Ja, Harry, Niall, Luke, Louis i chyba Liam jesteś w gangu-łzy zaczęły spływać po moich policzkach
-Mój Luke??-spytała Wali
-Tak-odpowiedziała jej Soph. Harry podszedł do mnie i przytulił. Miałam ochotę teraz wziąć. Saszetka nadal jest w łazience. Wyplątałam się z ramion Harrego i ruszyłam w stronę łazienki
-Lucy. Jaa..-zaczął Zayn
-Daj jej teraz chwilę-powiedział Harry. Weszłam do łazienki. To czego szukałam leżało na podłodze. Nie wiem czy dobrze robię, ale mam to w dupie. Rozsypałam proszek i wciągnęłam całą zawartość torebeczki. Upadłam. I dalej nic nie pamiętam, bo urwał mi się film.
*Oczami Zayna*
-Zayn mówisz, że Wali nie będzie spotykać się z kryminalistą. A nie pamiętasz już ja okradaliśmy banki i nie tylko-powiedział Tommo
-Pójdę przeprosić Lucy-powiedziałem
-Poczekaj najpierw ja do niej pójdę-powiedziała Soph
-To dobry pomysł-odpowiedział jej Harry
-To co mogę spotykać się z Lukiem??-spytała cicho Wali
-Tak, ale jeśli Cię skrzywdzi to mnie pomięta długo
-No dobra-nagle usłyszeliśmy krzyk Soph. Szybko pobiegłem na górę. Lucy leżała na środku łazienki.
-Brała-powiedział Harry. W ręce trzymał saszetkę, którą wcześniej trzymała Lucy. Tylko, że jak ją trzymałam to była cała. To wszystko moja wina. Nie powinienem tak mówić. To jest tylko moja wina.

3 komentarze:

  1. W tym rozdziale dużo się działo. Uwielbiam takie rozdział, więc mogę stwierdzić, że to jest (jak dla mnie) najlepszy rozdział. Tylko szkoda, że Lucy wzięła. Ale Zayn też nie powinien tak mówić jak sam był w gangu. Mam nadzieję, że niedługo wszystko się wyjaśni. Życzę weny i czekam na następny rozdział
    Julka -_-

    OdpowiedzUsuń
  2. Oh Zaza, Zaza coś Ty człowieku narobił? Ja się pytam: dlaczego żeś nie ugryzł się w ten swój niewyparzony język?! Ale teraz mam nadzieję, że zrozumiesz swój błąd i szybko wszystko naprawisz. Człowieku Ty miałeś jej pomóc z tego wyjść a co robisz?! Popychasz ją dalej w to bagno.
    Rozdział super. Czekam na nn!
    Całuję Lilka ;****************************

    OdpowiedzUsuń
  3. Ugh! Wth?! Co to ma być?! Ugh! Nienawidzę Cię za takie rozdziały. Dlaczego Ty nie lubisz typowych romansideł, gdzie wszystko jest słodkie a główna para bohaterów żyje dłuuuuuuuuuugo i szczęśliwie?? No nic widać u nas ta miłość to love story nie jest rodzinna. Czekam z niecierpliwością na nn, bo nie mam zielonego pojęcia coś Ty jeszcze wymyśliła dla Lucy i Zazy.
    Joasia

    OdpowiedzUsuń